wtorek, 30 maja 2017

"Motoryzacja kołem się kręci" - Citroen 2CV

   Cześć i czołem! W naszym cyklu ostatnio dotarliśmy do Francji, dzięki Bugatti Karola, wiec ja dzisiaj także zostaję w kraju żab i ślimaków za sprawą odpowiednika kultowego włoskiego Fiata 500 i niemieckiego VW Beetle'a czyli Citroena 2CV!
   Pamiętacie serię filmów komediowych o Żandarmie z Saint Tropez i pirata, a w zasadzie piratkę drogową w habicie za kółkiem? Ta właśnie zakonnica prowadziła Citroena 2CV. To samo auto wystąpiło także w Top Gear jako "backup car" w podróży po Patagonii i jako ofiara demonstracji siły ciągu silników Rolls Royce'a w Boeingu 747.
   Co charakterystycznego posiadał 2CV? No cóż... na pewno dziwaczny, śmieszny wygląd. Mały, kartonowy samochodzik ważący zaledwie 585kg był produkowany w latach 1949-90. Pod maską pracował dwucylindrowy boxer o pojemności (nie wierzyłem w to jak zobaczyłem poraz pierwszy) uwaga....375cm3 i mocy 8KM. Szczerze mówiąc nie potrafię sobie wyobrazić przyspieszenia tego auta, nie wiem jak Wy.... :P. Mimo tych śmiechu wartych osiągów, mały Citroen został wyprodukowany prawie 4mln razy i to nie tylko we Francji, ale i Portugalii. Fakt ten sprawia, że 2CV jest jednym z najpopularniejszych samochodów w historii, głównie przez niską cenę, prostotę i co za tym idzie znikome koszty utrzymania.
   Powiem Wam szczerze, że to auto mnie strasznie denerwowało od kiedy zobaczyłem je poraz pierwszy na ekranie właśnie w "Żandarmie". Ale dwa lata temu spotkałem go na zlocie francuskich klasyków w Świeradowie Zdroju i poczułem coś do niego. Na początku myślałem, że to zauroczenie i że chciałbym go mieć w swojej kolekcji. Ale dzisiaj tak patrzę na niego i muszę z przykrością stwierdzić, że czuję do niego tylko litość....😕

Redaktor naczelny
F.L.